Festiwal Wdziecznosci

Odbyl sie w Bieszczadach pod koniec lipca. Magiczny weekend zorganizowany przez niesamowitych ludzi Swiatla, Mietka Bielaka, Stefana Poprawe i Beate Soche.

Co to byl za czas! Pelen wyjatkowo ciekawych wykladow, koncertow, warsztatow, niesamowitych ludzi, ktorzy moca swojego serca laczyli sie we wdziecznosci, radosci i celebracji zycia w pieknych Bieszczadach.

Ananda miala ogromny zaszczyt by wystapic ze swoim programem na wielkiej scenie, z widokiem na rozciagajacy sie po horyzont bajkowym pejzaz, przy promykach zachodzacego slonca i wzbijajacym sie wysoko w niebo samolotem, ktorym przylecial na festiwal Piotrek, jeden z uczestnikow.

Moglabym pisac duzo o cudach, ktore mialy miejsce w tej bieszczadzkiej wsi, o kapielach w rzece, przyjazniach, o wspolnych posilkach, ktore Stefan z grupa wolontariuszy przygotowywal dla nas dwa razy dziennie, o otwartosci ludzkich serc i poczuciu, ze Nowa Ziemia juz jest. Wlasnie w takich okolicznosciach, gdzie kazdy dzieli sie tym co ma nie oczekujac zaplaty, gdzie radosc, muzyka, szacunek i zaufanie sa codziennoscia. Dziekuje Kris Rudolf, ze utrwaliles to wyjatkowe wydarzenie swoja kamera i z nieciepliwoscia czekam na kolejne odslony Twojego kanalu.

Gratitude Festival in Bieszczady

In the last days of July, the final stop of Ananda Bliss Tour must have been in Bieszczady where we celebrated the feeling of gratitude. Gratefulness for all that happened on our 10 weeks’ journey through Poland, 5500 miles driven, so many inspiring souls met who touched our hearts, endless beauty of the Summer coutryside, wild meadow, cooling rivers and cleansing storms, helping hands, shared meals, magical evenings, birdsong, quiet nature and busy cities.

I am so grateful for this journey that ended here, in Bieszczady, in the furthest South East corner of the country, where plants grow happy, the sky is blue and clear, people help each other and show compassion. I don’t say this isn’t the case in other parts of the world, just in Bieszczady you can really feel that bieszczadzki vibe. From here, last stretch to get back to London. I used to call it home, but from now on, I found home in so many other places dotted all around Poland. I found home in people’s hearts. Deep gratitude I could experience that.

Leave a comment